Social Media – informacyjne ADHD
- wtorek 24 sie 2010 19:12
- Kategoria: Komunikacja w internecie
Kiedyś poczta e-mail służyła mi do korespondencji ze znajomymi. Dzisiaj w skrzynce mam praktycznie tylko newslettery.
Przecież jeśli ktoś wyjdzie za mąż lub urodzi mu się dziecko obowiązkowo należy to obfotografować i ogłosić światu na naszej-klasie. Jeżeli ktoś ze znajomych zmieni pracę lub stanowisko natychmiast dowiem się tego z goldenline lub linkedin.
Twoje fotki z urlopu na który się wybierasz są dostępne na Flickr i Google picassa zanim jeszcze wyjedziesz z domu. A o tym, że koleżanka kupiła nowy ciuch lub obejrzała film od razu przeczytam na facebooku lub twitterze.
Cierpimy na informacyjne ADHD a obecność we wszystkich serwisach społecznościowych jest dobitnym przejawem tej dolegliwości.
W rzeczywistości 99% znajomych których mamy w kontaktach w każdym z tych serwisów to ci sami ludzie. Trudno zatem mówić aby kolejne serwisy społecznościowe służyły skutecznemu nawiązywaniu nowych kontaktów (no może poza tymi biznesowymi). Nie jestem przekonany czy służą również podtrzymywaniu dotychczasowych znajomości. Informacje wymieniane w tych serwisach są zautomatyzowane i lakoniczne w stylu „Marek lubi to!”, „Ania została fanem”. Personalna korespondencja w stylu mailowym stanowi w społecznościówkach zupełny margines, w większości są to ogólne komunikaty wysyłane bardziej gdzieś w przestrzeń niż do konkretnych znajomych.
Nie jestem ortodoksyjnym wielbicielem e-pistolografii ;) ale zalew tych zautomatyzowanych treści po prostu mnie drażni. Na całe szczęście 95% z tych informacji nie jestem w stanie ogarnąć i w ogóle nie przyswajam.
Brakuje jeszcze serwisu społecznościowego, który skutecznie informowałby mnie o aktualnych kochankach, rozwodach i pogrzebach.
Szkoda, miałbym komplet newsów.
Komentarzy: 3
tresc zupełnie przypadkowa, śćżąłóę
weferg tyj u yuk j c ds ghjm ky trew e rty uio
ążśćŚĆĄŻĘŁÓ
Napisz komentarz ...