- niedziela 27 gru 2009 19:12
- Kategoria: Internet, Marketing i PR
Kiedyś e-mail służył mi do korespondencji ze znajomymi. Dzisiaj w skrzynce mam praktycznie tylko newslettery.
Przecież jeśli ktoś wyjdzie za mąż lub urodzi mu się dziecko obowiązkowo trzeba to obfotografować i ogłosić na naszej-klasie. Jeżeli ktoś ze znajomych zmieni pracę lub stanowisko natychmiast dowiem się tego z goldenline lub linkedin.
Twoje fotki z urlopu na który się wybierasz są dostępne na flickr i Google picassa zanim jeszcze wyjedziesz z domu. A o tym, że koleżanka kupiła nowy ciuch lub obejrzała film od razu przeczytam na facebooku lub twitterze.
Cierpimy na informacyjne ADHD a obecność we wszystkich serwisach społecznościowych jest dobitnym przejawem tej dolegliwości.
W rzeczywistości 99% znajomych których mamy w kontaktach w każdym z tych serwisów to ci sami ludzie. Trudno zatem mówić aby kolejne serwisy społecznościowe służyły skutecznemu nawiązywaniu nowych kontaktów (no może poza tymi biznesowymi). Nie jestem przekonany czy służą również podtrzymywaniu dotychczasowych znajomości. Informacje wymieniane w tych serwisach są zautomatyzowane i lakoniczne w stylu „Marek lubi to!”, „Ania została fanem”. Personalna korespondencja w stylu mailowym stanowi w społecznościówkach zupełny margines, w większości są to ogólne komunikaty wysyłane bardziej gdzieś w przestrzeń niż do konkretnych znajomych.
Nie jestem ortodoksyjnym wielbicielem epistolografii ale zalew tych zautomatyzowanych treści po prostu mnie drażni. Na całe szczęście 95% z tych informacji nie jestem w stanie ogarnąć i w ogóle nie przyswajam.
Brakuje jeszcze serwisu społecznościowego, który skutecznie informowałby mnie o aktualnych kochankach, rozwodach i pogrzebach. Miałbym komplet newsów.
- sobota 19 gru 2009 18:45
- Kategoria: Internet
W dodatku do ostatniego MediaMarketingu Mirosław Filiciak (medioznawca, kieruje katedrą medioznawstwa na SWPS) twierdzi, że „blogosfera nie podrzuca na forum publiczne nowych tematów, (…) blogerzy zajmują się głównie komentowaniem tego co pojawia się w mediach profesjonalnych.”
Chyba trudno się z nim nie zgodzić, od dawna mam podobne odczucia. Poszedłbym jednak o krok dalej, polska blogosfera niejednokrotnie ogranicza się nie do komentowania ale bezmyślnego przepisywania treści z mediów profesjonalnych i zagranicznych.
Od czasu do czasu czytuję kilka polskich branżowych blogów na temat IT, internetu, mediów i szeroko pojętej komunikacji. Aż boli gdy rano widzę news na zagranicznych serwisach takich jak TechCrunch czy Mashable a za kilka godzin to samo pojawia się w nagłówkach polskiej blogosfery. I nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nasz rodzimy „twórca” pokusił się chociaż o swój własny komentarz, opinię lub analizę na ten temat. Niestety polski bloger rzadko bywa opiniotwórczy, a szkoda bo do samego tłumaczenia wystarczy przecież google translator.
Może tak jest a może po prostu czytuję niewłaściwe blogi?
- wtorek 15 gru 2009 16:23
- Kategoria: Internet, Marketing i PR
Szaleństwo na punkcie Facebooka trwa!
Coraz więcej spośród moich znajomych wychowuje tam wirtualne zwierzątka i rozwiązuje quizy pt. „jakim drinkiem jesteś?” ale nie o nich chcę pisać, im już raczej nie można pomóc.
Bardziej interesujące jest to w jaki sposób polscy marketerzy starają się okiełznać dla swoich potrzeb ogrom możliwości jakie oferuje Facebook. Od poczatku swojego istnienia FB świadomie dostarczał narzedzi, które pozwalały zaistnieć markom w tym ogromym ekosystemie potencjalnych Klientów.
Niestety nadal większość polskich firm ogranicza swoje działnia na założeniu profilu lub strony firmowej na FB. Ciekawych kampanii jest jak na lekarstwo. Prawdopodobnie powodem tego jest słabe rozpoznanie narzędzi FB przez agencje i wciąż niska świadomość Klietów na temat potencjału jaki ofertuje ten serwis w zakresie budowania świadomości marki.
Dlatego szczególnie polecam kolejną edycję publikacji Facebook Marketing Bible jaka ukazała się w tym miesiącu w serwisie Insidefacebook.com. Stanowi ona kompletny przewdonik dla marketerów, specjalistów od reklamy, developerów i webmasterów prezentując pełne spektrum narzędzi oferowanych przez FB.
W serwisie znajdziecie rówież inne ciekawe publikacje, takie jak:
- The Facebook Marketing Bible – Agency & Brand Edition
- Best and Worst Facebook Marketing 2009
Interesuje mnie na jakie ciekawe działania marketingowe/wizerunkowe natknęliście się na FB? Jak do tej pory ja znam jedno, które jest warte uwagi „kumpel z przeszłości„.